|
Gościmy |
|
Odwiedza nas 7 gości |
|
|
Spotkanie Zielonej WAPM niedziela 3 X 2010 g. 16.30 w kościele św. Anny. |
|
Wpisał: Andrzej Waśko SDS
|
|
05.08.2010. |
Czekając na październikowe spotkanie popielgrzymkowe Zielonej już teraz można się wybrać na szlaki camino Santiago de Compostela w Polsce. A miesiąc przed WAPM, 5-17 lipca 2011 pieszo do Łagiewnik. Byłem, polecam i zapraszam :) Natomiast w sierpniu Zielona WAPM :)
Na wyposażeniu pielgrzymki mamy karetki, ale o dziwo musimy przyznać, że było bardzo mało osób potrzebujących pomocy, porównując to do poprzednich pielgrzymek. Dlaczego tak jest? Może i kondycja? A może bardzo prozaiczna rzecz: obuwie profesjonalne jest coraz tańsze i łatwo dostępne dla wszystkich. ks. Tomasz Szugalski, sekretarz Pieszej Pielgrzymki Diec. Koszalińsko-Kołobrzeskiej, 2010.Vasyl
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Zmieniony ( 03.09.2010. )
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Sprawy w promieniu 3 km pielgrzym załatwia na piechotę. |
|
Wpisał: Stanisław Gawroński
|
|
23.10.2006. |
Stopa pielgrzyma służy do modlitwy. Pielgrzym modli się całą dusza i całym ciałem, a w szczególności stopami. Przez narastające zmęczenie i ból wydeptuje sobie ścieżkę do Nieba. Rozmiłowaną w Maryi duszą dotyka Nieba i jak powiedział w przenośni poeta ‘chodzi stopami po niebie a butami po ziemi’.
Przed ostrymi kamieniami i gorączką asfaltu chronią stopę pielgrzyma odpowiednie buty. Aby stopy pielgrzyma wytrzymały tę kilkudniową ‘modlitwę’, stara się on im w tym dopomóc, odpowiednio je trenując. Zachowuje on przez cały rok ducha pielgrzyma i na co dzień pozwala stopom chodzić co najmniej 5 km, najwyżej jednak 10 km, aby nie marnować przydzielonego mu na ziemi czasu. Jest godnym polecenia, aby raz w tygodniu przejść dystans 20 km, a raz w miesiącu marsz 40 km. W ten sposób pielgrzym jest zawsze gotowy w drogę.
Dla wybierającego się po raz pierwszy na pielgrzymkę wskazane jest rozpoczęcie ćwiczeń co najmniej pół roku przed nią. Należy podkreślić, że człowiek z natury swojej stworzony jest nie do jeżdżenia albo siedzenia, ale do chodzenia. Stopy, nogi i stos pacierzowy (kręgosłup), aby mogły prawidłowo funkcjonować, potrzebują przede wszystkim codziennego chodzenia. Nie powinno to być całoroczne lenistwo, a potem zryw pielgrzymkowy, tylko regularny nawyk chodzenia. Wszystkie sprawy w promieniu 3 km pielgrzym załatwia na piechotę przez cały rok. Gdy przyjdzie czas pielgrzymki nogi wytrzymają całodzienny marsz. Stanisław Gawroński, 'Poradnik pielgrzyma ', Borken - Lubraniec - Włocławek 2005, wydanie prywatne autora |
|
Zmieniony ( 30.08.2010. )
|
|
|
Propozycja kontemplacji ewangelicznej w dynamice Lectio Divina |
|
Wpisał: Andrzej Waśko SDS
|
|
18.08.2009. |
|
XXII Niedziela Zwykła 29 sierpnia 2010 r.
I. Lectio: Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty. Synu, w sposób łagodny prowadź swe sprawy, a każdy, kto jest prawy, będzie cię miłował. O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony. Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła w nim zapuściło korzenie. Serce rozumnego rozważa przypowieści, a ucho słuchacza jest pragnieniem mędrca. Syr 3, 17-18.20.28-29
II. Meditatio: Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?"
Syracydes pisze, aby ten kto czuje się wielki nie zapominał o uniżaniu się (nie mylić z poniżaniem się). Mówiąc inaczej, autor natchniony zachęca, aby człowiek majętny, wykształcany, utytułowany, pełen wiedzy i mądrości miał do tego zdrowy dystans. Umiał często, zdrowo i szczerze śmiać się z samego siebie. Tylko wówczas nie grozi mu to, że wpadnie w pychę, a tym samym swoich życiowych sukcesów, życiowego powodzenia nie będzie usiłował zagarnąć dla siebie. On będzie świadom, że są one owocem jego współpracy z Bożą łaską. Inaczej grozi mu pycha. Pyszny zaś widzi tylko swoją wielkość i chwali samego siebie, pokorny wielkość Pana i Jego wychwala. Pycha to paskudna choroba ludzkiego żywota. Jest wyleczalna lecz proces leczenia jest bardzo kosztowny i wymaga czasu.
Czy znam realną, prawdziwą wartość swojej osoby: swoje talenty, zdolności, predyspozycje? Czy systematycznie rozwijam swój ludzki potencjał jako dar Pana Boga? Czy troszcząc się o rozwój unikam pobudek egoistycznych jak chęć zaimponowania innym, bycia lepszym od innych, wywyższenia się nad innych, a pamiętam o chwale Pana Boga i dobru moich bliźnich? Czy pierwszym, z którym dzielę radość z moich życiowych sukcesów, jest mój Pan? Czy czasami nie jest tak, że o moich porażkach to pierwszy dowiaduje się Pan, o sukcesach zwykle ostatni lub w ogóle się nie dowiaduje? Jak często w modlitwie wychwalam Pana, Jego wielkość, dobroć, miłość itd. A może ciągle wychwalam, zachwalam, reklamuję tylko samego siebie? Czy natychmiast i zdecydowanie reaguje nawet na najdrobniejsze przejawy pychy, które zauważę u siebie? Czy leczę je lekarstwem pokory, uniżenia się przed Panem, modlitwy uwielbienia? Czy sięgając po gazetę, czasopismo, kupując książkę, włączając telewizor, aby obejrzeć film szukam tam mądrości, pogłębienia wiedzy, prawdziwej informacji, dobrej rozrywki? Czy może wszystko mi jedno, może być głupie, płytkie, nie do końca prawdziwe, prymitywne, ważne aby się łatwo czytało, przyjemnie oglądało i nie trzeba było za dużo myśleć, bo od myślenia głowa boli. Czy zdaję sobie sprawę, że jest zdecydowana różnica pomiędzy byciem mądrym a byciem przemądrzałym? Stawiam na to pierwsze!
Pomodlę się o dar mądrości i pokory i o to, aby Pan daleko mnie zachował od pychy i głupoty.
III. Oratio: Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie - owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:
Ojcem sierot i wdów opiekunem jest Bóg w swym świętym mieszkaniu. Bóg dom gotuje dla opuszczonych, jeńców prowadzi ku lepszemu życiu. Ps 68, 6-7
IV. Contemplatio: Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:
Ty, dobry Boże, biednego ochraniasz! opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS Kraków, Centrum Formacji Duchowej - www.cfd.salwatorianie.pl Poznaj lepiej metodę kontemplacji ewangelicznej według Lectio Divina: http://www.katolik.pl/index1.php?st=cale&typ=lectio
__________Copyright (C) www.Katolik.pl 2000-2010 ____________
Tylko dla dorosłych. Idziemy głębiej w modlitwę. Zdecydowanie głębiej :)
Podczas pielgrzymki obiecałem Wam info i zaproszenie do pogłębienia swojego życia modlitewnego. Słowo się rzekło... Jedna z uczestniczek Szkoły Modlitwy Słowem Bożym napisała: Krakowscy Salwatorianie uczą modlitwy. Jestem wdzięczna ludziom Centrum Formacji Duchowej za to, co tam robią i za świadectwo ich modlitwy. Po prostu trzeba, żeby na drodze modlitwy był przy Tobie ktoś, kto jest o dwa, trzy kroki dalej. Myślę, że medytacja jest sposobem na spotkanie z Jezusem i w każdej modlitwie właśnie o to chodzi. Czasem nie można się modlić ze względu na różne sprawy zewnętrzne, które bardzo pochłaniają naszą aktywność. To wszystko jest kwestią rozeznania, a nikt nie jest dobrym sędzią w swoich sprawach. Ola
Więcej informacji, zapisy tutaj i tutaj. Serdecznie zapraszamy, salwatorianie z Krakowa :)Ps. Jak mówiłem podczas pielgrzymki, Szkoła przeznaczona jest tylko dla osób dorosłych. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Zmieniony ( 26.08.2010. )
|
|
|
Zmieniliście moje podejście do świata. Jednak są dobrzy ludzie :) |
|
Wpisał: Andrzej Waśko SDS
|
|
11.10.2007. |
Witajcie Zieloni. W tym roku szłam pierwszy raz i z Wami i do Częstochowy. Dziękuję za to że mogłam razem z Wami dzielić Ten pielgrzymi trud. Tak się cieszę, że mogłam z Wami spędzać ten czas. ZMIENILIŚCIE MOJE PODEJŚCIE DO ŚWIATA. JEDNAK SĄ LUDZIE DOBRZY. I teraz wiem, że Zielona najlepszą Grupą jest ! Justynka Nie pierwszy raz na pielgrzymce, ale pierwszy z Zielonymi WAPM. I cos mi mówi, ze tak juz zostanie; ) Niesamowita atmosfera, usmiechy na prawo i lewo... To trzeba przezyc samemu bo opowiedziec sie nie da :) Nawet te pobudki jakos tak bardziej znosniejsze sie wydawaly; ) A "pomoc duchowa", ze sie tak wyraze, mielismy nieziemska; D Z tego miejsca dziekuje Wam za obecnosc, a szczególnie jednej osobie która mnie do Zielonej zaprowadzila :* I tak na koniec - Nie ma lepszego od Zielonego! ;D Milka Witam zielonych WAPM :))) Zawsze chodzilam w pielgrzymce zasadniczej i jak piastowiczanie opowiadali mi o super Zielonej Grupie - to im nie dowierzalam :P Ale jak wybralam sie z nimi w tym roku na WAPM - wszystko zrozumialam;) Byla modlitwa, bylo troche szalenstwa i humoru:)) i entuzjazm!!! nie wiem - co Wy chcecie od brata Jerzego - robil wszystko, zeby wlac w nas od rana troche energii:PPP nie szkodzi, ze robil to troche w nadmiarze - tego nigdy za wiele:P chyba...;) trzymajcie sie:) Kochani Zieloni! Byłem na pielgrzymce pierwszy raz i od razu z Zielonymi WAPM. Nigdy nie przypuszczałem, że może to być jeden z najpiękniejszych okresów w moim życiu. W tej chwili mam tylko jedno odczucie: było za krótko :))) Ta niepowtarzalna atmosfera pięknego śpiewu, tańca i nieustającej, trudnej 'modlitwy nogami', te tłumy osób pozdrawiających nas po drodze, czasem dosłownie zwilżały oczy łzami. To potrafi zmienić człowieka, i choć wydawałoby się, powróciwszy do życia od trochę bledszych kolorach niż wśród Zielonych, że tylko na te 10 dni w roku, to i tak jakaś cząstka dobrego Ducha pielgrzymki w nas zostanie. Dziękuję Wam wszystkim za współdzielenie trudu i towarzystwo, mimo, że większość z nas może mieć problem z rozpoznaniem się dziś nawzajem idąc po mieście [Dlatego zachęcam do noszenia znaczków Zielonych]. Nie byłaby to jednak ta sama droga, co z Warszawy do Gdańska - dlatego dziękuję też naszej Pięknej Matce, że pomogła mi i Wam iść do siebie i wspierała w trudnych chwilach. Nie mogę się doczekać kiedy Was wszystkich spotkam ponownie :)) Pozdroofka!
kl. andrzej Witam wszystkich Zielonych... Serdecznie pozdrawiam i oczywiście dziękuję za wszystko dobro które otrzymałem podczas pielgrzymowania razem z Wami. Dziękuję za rozmowy, za usmiech, za ...., za to, że dzięki Wam poznałem siebie:P!! Wielkie DZIĘKI. Trzymajcie się z BOGIEM!!! Hej Zieloni. byłam pierwszy raz i niespodziewanie mile się zaskoczyłam. Co prawda przed pielgrzymką słyszałam wiele pozytywnych wypowiedzi ale jakoś trudno mi było uwierzyć w to. Teraz już wiem że to jest super sprawa. Dzieki pielgrzymce to były najfajniejsze wakacje:) Było super i wszystkim wam za to serdecznie dziękuje:) 8)
Ania Witam wszystkich Zielonych:) To juz kolejny dzień bez Was. Świat po pielgrzymce jest zupełnie inny, Pozdrawiam wszystkich i tęsknię
kl. Paweł SDS Kochani Zieloni...pozdrawiam juz z Bagna...niestety moje wakacje juz minęły i wracać trzeba...ale jakoś żyje.. tęsknię za wami bardzo ale cieszę się z faktu, że udało mi się wędrować z wami. jesteście wspaniali!!! dzięki wam za każdą rozmowę, uśmiech i radość...pozdrawiam i zycze wiele dobra... siostrzyczki E & K:) witamy wszystkich Zieloniutkich :D dzieki za zabawe i modlitwe... jestesmy pod wrazeniem i jeszcze nie mozemy wrocic do codziennosci bo mysli wciaz biegna w strone Zielonej WAPM :) Przezylysmy najlepsze 2 tygodnie naszego zycia...i to dzieki Wam Zieloni!!!:) P.S. ...a w uszach wciaz brzmi "Zielona!!! najlepsza grupa jest!!":) Przemek Podczas moich 14 pielgrzymek (13 z Zieloną) w zasadzie nigdy nie musiałem korzystac z pomocy medyków (wydawali mi się odlegli i abstrakcyjni). W tym roku bez ich antybiotykow, aspiryn i apapów ciężko byłoby mi przetrwać chorobę w drodze. Dziękuję im wszystkim (z Łukaszem na czele) za serdeczną pomoc. Dziękuję też wszystkim, którzy opiekowali się mną w tych nieprzyjemnych chwilach (owi "wszyscy" wiedzą o kogo chodzi). Całuję zieloną gawiedź w zielone gęby!
Magda Witajcie Zieloni! Serdecznie dziękuję Wam za wszystko! A szczególnie dziękuję księdzu Maćkowi i pozostałym księżom, klerykom, muzycznym i porządkowym. Dzięki Wam radośnie i bezpiecznie dotarliśmy do Częstochowy :) Umieściłam trochę zdjęć na stronie: http://www.iem.pw.edu.pl/~kulikm/Zielona2007/ Gdyby ktoś miał ochotę obejrzeć, to zapraszam :grin Pozdrawiam serdecznie!
Marta Zielona najlepszą grupą jest! :) Dzięki że jesteście! Było super:)
Kamil Dzięki za wspólne pielgrzymowanie we wspólnym legionie z czarno - białą, za Bożą radość, menuety na postojach i wspaniały śpiew na Pociesznej Górce. Doti xero Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość, uśmiech i wspólną drogę. Dorota
Dorota Kochani Zieloni! Z całego serducha dziekuję Wam za czas wspólnego pielgrzymowania Jeteście niesamowici:) Ogromne podziękowania dla ks. Macieja:), który jest jeszcze bardziej niesamowity... skąd on ma tyle energii i entuzjazmu... dzięki jego postawie nie ma mowy o zadnych "misiach" leniwcach co to sprawiają, ze własnie się nie chce...bo w Zielonej mozna tylko chcieć! Chcieć iśc przez każde błoto, kazdy piach, kazda leśna gęstwine w ulewę czy też spiek... a przy tym spiewać, obijać łapke o łapkę, tańczyć, być radosnym a nade wszystko modlić się, być blisko Niego:) Waw! A na pytanie po kim Zieloni to mają odpowiedź jest prosta: po naszym Tatusiu:)... Aneta Dziekujemy ksiadzu Mackowi za wspolne pielgrzymowanie nasz przewodnik to najwiekszy skarb Zielonej. Bylo super :) :)
Asiunia Chcę iść juz znowu :) zbyt krótko to trwało :( tęsknię i jeszcze raz pozdrawia całą Zieloną WAPM :p Do zobaczenia na następnej pielgrzymce :grin =*
stokrotka Wielkie podziekowania dla sióstr i braci porzadkowych, medyków, śpiewających... Podziwiam was za cierpliwośc, wytrwałośc, energię, zyczliwośc etc długo można wymieniac:) WAW! Jesteście absolutnie niesamowici:) Wielkie dzziękuję i ogromny szacunek dla Waszej Służby w Zielonej WAPM :)! Ogromny buziak!
Maria Witam wszystkich Zielonych. Po raz kolejny wyruszyłam na szlak pielgrzymi z WAPM, ale po raz pierwszy z Grupą Zieloną i tak chyba już zostanie. Jestem bardzo szczęśliwa, że w tym ciężkim okresie mojego życia byłam właśnie w Zielonej. Jakże bardzo pomogło mi hasło tegorocznej pielgrzymki, rozważania i konferencje, spotkanie tylu bardzo wartościowych młodych ludzi. Pozdrawiam serdecznie wszystkich księży, diakona i kleryków. Szczęść Boże.
Asiunia Byłam pierwszy raz na pielgrzymce i bardzo mi się podobało :) Już tęsknię za całą Zieloną WAPM... Pozdrófka dla księdza Maćka, Damiana, kleryków i diakona Irka oraz dla caaaałej Zielonej koffam was Zielopuchy :grin
Łukasz Dzięki Zieloni za wszystko!!! W tym roku było niesamowicie (jak zawsze) :) dzięki za wspaniałą pracę w medyku, ciesze się, że mogłem w tym uczestniczyć. jeszcze dziękówa dla wporządasów!!! Mamy troche nowych osób z czego się bardzo cieszę i myślę, że świetnie dali sobie radę, a za rok będzie jeszcze lepiej... Patryk pamiętaj o skierowaniu:) Pozdrawiam gorąco!!!!
Zielonka Ja chcę znów na pielgrzymkę!! :cry Byłam w tym roku po raz drugi i po raz drugi z Zieloną WAPM. I po raz drugi jestem bardzo zadowolona z tych 10 wspaniałych dni. Mam nadzieję że uda mi się pójść w następnym roku:) Oczywiście z Zieloną bo innej opcji nie widzę ;) Dziękuję wszystkim którzy szli razem ze mną, Dziękuję księdzu Maćkowi za to że w nawet najgorszą pogodę i najbardziej ciężki dzień, potrafił wykrzesać z nas entuzjazm :) i za to że jest takim fajnym przewodnikiem :) Dziękuję klerykom: klerykowi Pawłowi za to że jest taki oryginalny i ‘naładowany’ pozytywną energią, którą zaraża innych:) i w ogóle że jest taki fajny :) Klerykowi Andrzejowi dziękuję za to że był, bo bez niego nie było by tak fajnie :) Dziękuję grupie śpiewającej (Ani, Iwonce, Kasi i Roksanie no i oczywiście Okiemu :) ) Za to że tak się miło i przyjemnie szło jak śpiewali i grali :) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, szkoda że zobaczymy się dopiero w przyszłym roku, jak dobrze pójdzie, bo już teraz wiem ze nie uda mi się być na spotkaniu w październik :( Pozdrawiam Was bardzo gorąco.
julia :) bardzo, bardzo dziękuję za tegoroczną pielgrzymkę :grin w szczegolności naszej wspaniałej ekipie duchownej: księżom, diakonowi, i klerykom, którzy tak rewelacyjnie umilali czas naszego pielgrzymowania :) i oczywiście siostrze Ańdzi, która mnie wciągnęła do Grupy Zielonej WAPM:) mi tegoroczna pielgrzymka minęła dzięki Grupie Zielonej tak szybko, że gdyby się dało to i z Częstochowy na Giewont bym z Wami jeszcze dalej poszła :p pozdrawiam serdecznie!
Owsiki Joł, joł Zieloni!!! DZięki WAm wielkie za mile spędzone chwile podczas pielgrzymowania :grin Dzięki serdeczne dla wszystkich którzy pomogli Nam w trudnych chwilach, podziękowania dla : Liturgii, brata Henia z Sanepidu, chłopców z zaopatrzenia, Kwatermistrza grupy białej, miłemu lekarzowi z karetki wojskowej oraz dla medyków i bagażowych. Pozdrowienia dla sąsiadów, Szoguna, Adama, kolegów po rodzinie :) a księdzu Damianowi dziękujemy za namiot. Podziękowania również kierujemy na ręce Ojca Przewodnika!!!
Dzięki dzięki wielkie!!! Do zobaczyska wkrótce...;0
Akumulatory naladowane:) Bylo fantastycznie. To byl mój szósty raz na pielgrzymim szlaku, ale w Zielonej WAPM szlam po raz pierwszy. Jak do tej pory 'zaliczylam' kilka grup, wiec mam porównanie i mówie: Zielona WAPM jest bezkonkurencyjna pod kazdym wzgledem. Zostaje :) Katerin
Szczerze mówiac ja tez sie nie zawiodlam: mimo, ze sercem zawsze blisko bylam zwiazana z blekitna, to teraz jednak czuje sie naprawde ZIELONA!:) Wlasciwie niczego naszej (bo chyba moge juz tak mówic) grupie nie brakuje: jest czas i na wyciszenie i na zabawe, szczera modlitwa (brawo zwlaszcza za wszystkie konferencje i medytacje), spiew naprawde na wysokim poziomie (dzieki wszystkim za noc w Czestochowie), rewelacyjne poczucie humoru, a nade wszystko niesamowita serdecznosc i otwartosc na wszystkich (tu zwlaszcza zaskoczyli mnie Porzadkowi). A to wszystko dzieki temu, ze ida w niej NORMALNI ludzie, którzy cali angazuja sie we wszystko cokolwiek robia. Jestem pod ogromnym wrazeniem i... mysle, ze spotkamy sie jednak za rok:) !!! Ludzie radosni sa silni w milosci !!! :) a.sk
Witajcie Zieloni WAPM!!! Dla mnie byla to pielgrzymka inna niz poprzednie, poniewaz wyskoczyly mi bąble, a od 2 lat na pielgrzymce jak szedlem to ich nie mialem :D:D:D:D. Faktem jest ze pomimo powrotu czlowiek zyje tym jak bylo na pielgrzymce. wstaje o 4 5 rano i nie wiem co mam robic. Żywie sie jeszcze pasztetem i kisielem z torebki i popijam herbatka :):):):):). Staram sie nie wracac, ale sila rzeczy samo tak wychodzi ze czlowiek szedlby dalej nawet w ten deszcz:D. Ehhhh lezka sie kreci. no ale cóz teraz trzeba czekac do nastepnego roku:(. Pozdrawiam syskich Zielonych. Jestescie super:) Lelo
Ja juz tesknie. Po prostu brakuje mi tego spiewu, tej radosci, ale i tego wyciszenia sie. Bylam po raz pierwszy i absolutnie nie zaluje, ze poszlam mimo tej pogody i deszczu i ogromnego bolu jaki przezywalam. Ale ciesze sie ogromnie, ze udalo nam sie dojsc i to w takim stylu. Dzieki tej pielgrzymce duzo zrozumialam i w koncu mialam czas na uporzadkowanie mysli. Dziekuje wszystkim za pomoc i zyczliwe slowa w trudnych momentach! Pozdrawiam zielonych! :* Caroline
Mnie do Zielonej WAPM zwerbowali Oki, Grzes i Piotrek i bede im za to wdzieczna chyba do konca zycia :)) Zielona daje czadu..:))
Jak dla mnie czad. Bylem drugi raz na pielgrzymce i oczywiscie drugi raz Zielona WAPM. Ks. Macej, nasza kapela muszyczna, ksieza klerycy i siostra Leonka, medycy, porzadkowi i cala liczna grupa Zielona, to niezwykli ludzi, którzy radoscia chwala Pana. Chcialbym wszystkim podziekowac za wspólne wedrowanie na Jasna Góre. Teraz pozostaly wspomnienia, pelen power w sercu no i motywacja do lepszego zycia. Pozdrawiam wszystkich! "Fale Twoje laski Panie"
Pozdrawiam! Zupelnie przypadkiem wszedlem na te strone. Lza mi sie zakrecila Zielona. Ale to odlegla przeszlosc, lata 1984, 85, 86. Poczatki Zielonej. Jako mlody kleryk. Bylo nas dwóch Darków, z diecezjalnego warszawskiego seminarium. To bylo piekne przezycie. Tylu wspanialych ludzi, cos pozostalo, cos trzyma za serce, kiedy sie wspomina, dzisiaj jako juz troche stetryczaly ksiadz z 20 letnim blisko bagazem, Ciesze sie, ze tam trafilem, Pozdrawiam Zielona. x.Darek K.
Kazda grupa jest inna i na swój sposób wyjatkowa... Ale ja tam po prostu kocham Zielona WAPM, Zielonych i nie wyobrazam sobie pielgrzymowania gdzie indziej :) Pozdrawiam wszystkie siostrzyczki i braciszków :) I dziekuje za mile slowo na temat grupy muzycznej ;) Oczywiscie ze to atmosfera pielgrzymki tak dziala na ludzi i nie tylko Zielonych, ale ja zauwazylam ze wlasnie w grupie Zielonej WAPM zostal najbardziej wydobyty ten niesamowity potencjal. To Zieloni mieli mnóstwo energii i radosci w sobie, i potrafili to wykorzystac, zdzierali gardla przy spiewie, skakali jak kózki mimo obolalych sciegien. Poza tym moim zdaniem mamy najlepsza grupe muzyczna i tworzymy wciaz nowe piesni o naszej grupie - Zielona WAPM jest bardzo bardzo twórcza :P
No... koniecznie za rok w Zielonej WAPM :) .. w tym roku bylam pierwszy raz z Wami .. to byla juz moja druga pielgrzymka - pierwszy raz szlam w Blekitach... Zielona jednak wywarla na mnie ogromne wrazenie i mam nadzieje ze juz zawsze bede z nia zwiazana .. :D ZIELONA THE BEST!!! pozdrowionka cieplutkie dla wszystkich Zielonych
Ah kochani Zieloni, nie moge sie przestawic na niepielgrzymkowy tryb zycia. Wczoraj jak gotowalam obiad bylo mi tak jakos dziwnie ze to nie puszka i rosól w kubku od gospodarzy... :) Mam nadzieje ze ze rok sie pojawicie bo ja bede na bank:) Jak zawsze w medykach, sluze pomoca w przekuwaniu babelków :) Ah Zieloni co ja bym bez was zrobila........:) Tesknie za wami:) buziolki!!!!!!!!!!
Jestescie super. Bylam na WAPM juz 7 razy, ale w bialo-zielonej. Wy jestescie super. Moze w przyszlym roku pójdziemy z Wami, a jest nas ok. 11 osób, wiec powiekszymy statystyki. Ania
Brakuje MI tego klimatu, na ulicy nikt nie odwzajemni usmiechu, moze czasem... i w ogóle to jestem sentymentalna, a powrót do rzeczywistosci byl niezlym kopem, dowiedzialam sie o kilku owocnych informacji... Ale nie zapomne tego czego sie juz dowiedzialam i nauczylam na pielgrzymce, a w przyszlym roku... pozdrawiam Zielonych justynka
Jak co roku, tak i tym razem, szlo mi sie cudownie w Zielonej :). jak zwykle wiele nie cierpialam (strasznie sie cieszylam, kiedy wyskoczyl mi bąbelek - genialna sprawa, ale niestety byl tylko jeden :P); Nawet, by odczuc trud pielgrzymowania, nioslam tube... W tym roku przezylam pielgrzymke bardzo duchowo i bardzo sie z tego ciesze. To bylo mi potrzebne! Chociaz przyznaje... jedna Msze niestety przespalam... Uwielbialam chodzic w ogonku, tak za czwarta tuba, poniewaz bylo tam sporo luzu, i jednoczesnie wszystko jeszcze udalo mi sie uslyszec, co mówili w studio... Na poczatku grupy czasami kogos przydeptywalam i bylo mi przykro, iz nie dosyc, ze Ci biedni Zieloni maja swoje babelki i inne takie, to ja jeszcze sprawiam im ból... przepraszam porzadkowego (który zawsze mówil do nas 'lepsza strona Piastowa') za to, ze gdzies tam krecilam sie w ogonku i podziwiam za cierpliwosc :p Nie bylam zadowolona, ze nasza grupa ciagnela sie bez konca... nawet jak sie kogos poznalo to pózniej trudno bylo tego zielonego odnalezc w tlumie... ale i tak nie moglabym opuscic Zielonej!! Zióleczko
Mnie równiez sie podobalo. Zielona WAPM to fantastyczni ludzie i cudowna atmosfera. Szedlem z Zielona pierwszy raz ale za rok takze zamierzam ruszyc za zielonym znaczkiem. Pozdrawiam wszystkie siostry i wszystkich braci z Zielonej :) Lukasz
Tak, pierwszy raz w zyciu w tym roku. Ale jestem pod wrazeniem atmosfery.. i w ogóle bylo super. I jesli mnie nogi zaniosa to w przyszlym roku tez pójde. Podoba mi sie pomysl ze spotkaniami po pielgrzymkowymi Zielonych! pozdrawiam i duzo zdrowia zycze wszystkim Zielonym !!! zielona justynka
Bylo wspaniale... (jak zreszta co roku :P). Uwielbiam chodzic z Zielona, bo jest w niej tyle radosci, która daje sile na caly nastepny rok!! Dziekuje wszystkim braciom i siostrom porzadkowym (zwlaszcza bratu Pilotowi za "chodzcie moje skarbenki kochane" :D co bylo po prostu SUPER!!!!), ksiezom, diakonowi i klerykom, którzy tez zawsze umieli wywolac usmiech na twarzy mimo okropnego zmeczenia i bólu nóg i Wam wszystkim Zielonym za zyczliwosc, otwartosc, wspólna modlitwe i zabawe (zwlaszcza bratu Adrianowi, który nauczyl mnie tanczyc menueta :)) No i za rok tez sie oczywiscie wybieram :) Pozdrawiam Was wszystkich Zieloni!!! :D Karolina
Bylo wspaniale, po prostu 10 dni wyjetych z zycia, które zdecydowanie za szybko minely. Ale przynajmniej bedzie co wspominac ;] Freya
Najbardziej nie moge sie doczekac kabelka;) W koncu, jak glosi stare góralskie przyslowie, to nie ty lapiesz kabelek, to kabelek wybiera ciebie... Az sie zdazylam do niego przezwyczaic;) Dobrze byc w zielonej WAPM, bo jak sie goni grupe to nie trzeba jej mijac ;) A jak sie rusza z odpoczynku 10 minut po tym jak 'Zielona poszla' to i tak sie jest w ogonie;)) same plusy;) Przez 5 ostatnich lat tulalam sie co roku po róznych grupach szukajac idealnej. Podobno idealów nie ma, ale Zielonej niewiele brakuje wiec zostaje! :) Katerin
Heh, ja chyba juz dzis nastawie sobie budzik w telefonie na 5 sierpnia na 4:00 :) ale brakowalo mi x Vasyla!! Pozdrawiam Zieloniastych :) marley
Robaczki moje kochane, bede strasznie tesknil za wami przez caly dluuuugi rok bylo cudownie jak zawsze ale nigdy nie jest tak samo. Szkoda ze to tylko 10 dni musimy chyba Zielona gdzies na Hel przeniesc albo jak bo tak to straszni szybko wszystko mija. Przepraszam wszyskich których czyms urazilem którym sie naprzykrzalem (mysli kieruje glównie w strone ogonów i nocnych gadul) Jeszcze raz wszystkim dziekuje za cierpliwosc za wytrwalosc za noszenie kabelka tub znaczka naszych skrzydel. I szczególnie do tych którzy mimo trudu niejednokrotnie bólu potrafili sie usmiechnac szczerze i z glebi swojego zielonego serducha Piastuff Dzielnica
Ehh... ja bylem pierwszy raz... i te 10 dni minely jak weekend przerwy podczas roku szkolnego albo jeszcze szybciej... zdecydowanie za szybko. ci ludzie, ta atmosfera i w ogole bylo mi zielono... czegos takiego sie nie zapomina... pozdrawiam wszystkich Zielonych i widzimy sie za rok... ;) Mlody Chilu
Ajjj! czemu to tak szybko minelo !!!??? :( stanowczo ZA szybko...ja juz tesknie :) i tak nieprzerwanie bedzie przez okragly rok :) Aaa - i musze to napisac :P - uwielbiam okreslenie "robaczki" :D od razu smile na twarzy :] pozdrowionka dla wszyyyystkich Zielonych :* Marie Madeleine
Bylam pierwszy raz i nie ostatni ;] zdecydowanie ;] po tak wspanialym czasie zaluje sie strasznie ze nie ma Was wszystkich Zielonych na co dzien w zyciu codziennym;) tej atmosfery itd ;] ankaaaa
Wielkie Dzieki w strone Pilota, Porzadkowych Medycznych, Ksiezy i innych, ktorzy przeszli (przebiegli...) pewnie 2 razy wiecej drogi. Podziwiam i dziekuje za usmiech i cierpliwosc i zaangazowanie. Ja, pierszaczek;) Bardzo sie ciesze, ze jednak poszlam. Niesamowite jak wiele jest w nas dobra. W ciagu tych 10 dni niespotkalo mnie nic nieprzyjemnego. Smiesznie bylo z siostrami w stodole :D swietnie bylo jesc wspolna kolacje, swietnie bylo tanczyc, bawic sie, myc, modlic. Dzieki za otwartosc. Malo bylo spania, malo odpoczynku, malo wygod, za to teraz wiecej radosci i pokoju i sily. Bosko jest patrzec na Wasz Entuzjazm! I dobro! gawin
Cześć! Chciałybyśmy powiedzieć, że naprawdę podziwiamy wszystkich braci i siostrę porządkowych - i chcemy im podziękować za wieczny uśmiech na twarzy, za niesamowitą cierpliwość - (no bo żeby cały dzień zachęcać do podwijania ogonka i łapania kabelka - to trzeba naprawdę anielskiej cierpliwość) za niezapomniane pobudki sióstr w stodole (dzięki którym mnie - strasznemu śpiochowi - o wiele łatwiej się wstawało), za holowanie :) , za dowcipy, za radosne wyciąganie nas z postojów (Zielona, ach Zielona.. i wiele innych), za historie, że w kabelku płynie prąd, a prąd to życie :) , za naklejki z imionami, za zrobienie wielu dodatkowych kilometrów z chorągiewkami i w ogóle za wszystko. Byliście wspaniali - pozdrawiamy. Zielone siostry Aga i Ewa :) aga i ewa
Jeszcze raz wielkie dzięki za wspólne pielgrzymowanie!!! Poza drobnymi wyjątkami było absolutnie fantastycznie, cudownie i niesamowicie ? Dzięki, dzięki, dzięki!!! I pamiętajcie… już niedługo następna pielgrzymka. Ja już się nie mogę doczekać Grzegorz Puczyłowski – porządkowy (zazwyczaj) ;)
Zielona Siostro i Zielony Bracie!! Tesknimy straszliwie za wspólnymi krokami, łzami, usmiechami, bąblami etc. :-) ... za wami. Trzymajcie się mocno! Zbierajcie siły! Do niedługiego zobaczenia!! :-) :-** Maja i Martyna :-)
Drodzy Zieloni! Tak bardzo mi was wszystkich brakuje! Tej magicznej atmosfery, z którą nie zetknęłam się nigdzie indziej! Śpiewów, apeli (których sporo ominęłam, czego teraz bardzo żałuje). Ale nie zapomne tego przedostatniego piątkowego apelu, kiedy to ksiądz Szymon udzielał błogosławieństwa, ks. Szymon podczas tego apelu powiedział cos bardzo waznego co na pewno utkwi w mojej pamięci.
Brakuje mi was wszystkich - Zieloni i właściwie mam do was prośbę, żebyście pisali jak najwięcej i jak najczęściej! Z niecierpliwością czekam na spotkanie ZIELONYCH! Pozdrawiam wszystkich braci i siostry! Tak strasznie mi was brakuje.... siostra prażynka
Witajcie Drodzy Bracia i Zielone Siostry!! To był mój pierwszy raz z Wami, ale mam Nadzieję, że nie ostatni. Ten klimat, atmosfera, apele, konferencje, śpiewy... To wszystko tworzą ludzkie serca. Tyle ludzkich serc... będzie mi ich brakować. Dzięki za Zieloną! o zobaczenia za rok, zjednoczymy się u Tronu Jasnogórskiej Pani i radość towarzyszyć nam będzie jeszcze raz.Trzymajcie się, pozdrawiam serdecznie całą Kochaną Zieloną WAPM!! :) marta_timon
Po raz ósmy z Zieloną i nie żałuję! W tym roku było niesamowicie i to pod każdym względem :) Wyjątkowo wietrznie, zimno i deszczowo, niesamowicie młodo, świetne miejsca noclegowe, za co thx dla braci kwatermistrzów, niezrównany ks. Szymon - wielkie dzięki za tyle konferencji, śpiewów, rozmowy i roześmianą od ucha do ucha buźkę w każdym momencie dnia :) Oczywiście nie mogę zapominać o wszystkich Zielonych, z którymi szłam, za wspólną modlitwe, odpoczynki, obfite kolacje, mycie, pobudki itp., itd. Ups, o mało bym zapomniała - oczywiście czym byłaby XXV WAPM bez ks. Andrzeja czy brata Henryka (dusza człowiek) - Wam również szczęść Boże za 10 dni trudu pątniczego :) :) :) Mam nadzieję, ze do zobaczenia za rok! :) asia
Hehe... obejrzalam sobie zdjecia ktore Piotruś juz wrzucil na strone :) (link na stronie jest jakby ktos nie znalazl jeszcze) hehe... tylko dlaczego robisz Piotrusiu pulapki na mnie w postaci pajakow??? czy ci nie wstyd??? Pozdrawiam ściskam caluje was wszystkich i dziekuje za wspolna drogę do Maryi drodzy Zieloni :) julka
Hej Zieloni :-) zapomniałam jeszcze dodać, ze WIELKIE PODZIEKOWANIA NALEŻA SIĘ Judycie, kochanej drobniutkiej siostrzyczce, która każdemu gospodarzowi wręczała kartkę z podziękowaniami od Zielonej, za ich otwarte dla nas drzwi i serca! Dzięki Judycia, uwierz w siebie i nie badź taka cicha ;) Basia
łukasz - "w"-porządas chciałem podziękować wszystkim porządkowym za współprace, ciężko znaleźć drugą taką wspaniałą ekipę ludzi, a ks. Szymon Rządzi!!! I jeszcze dziękówa dla całego medyka, którego też miałem okazję poznać :) Znów mam zapas energii na cały rok i to dzięki każdemu pielgrzymowi z Zielonej WAPM... dzięki wielkie!!!
Wielkie pozdro dla Zielonej WAPM!!! Bylo super!!! HUGE thanks for Tim!!! dzieki ks. Szymonowi za dyskusje o tym jak to sie stalo ze jestesmy; 'stworzenie swiata nie przychodzi latwo' - 'nieporuszony poruszyciel' to jest wlasnie to o co chodzi, Oli :) , Ewie :), Magdzie i Monice za tance i kolacje :) , 'slicznej blondynce', Flamince, Ewie, Marcie i Hubertowi za Sanepid, Aniom za sniadania i namiot :) , Malgosi za sapard, Tomkowi za 'brain content', Markowi za C , thanks Mark for introducing 'Kangaroo land', Weronice i 'cioci' za kurs pierwszej pomocy :) , ks. Andrzejowi za kurs tanca :) ))) (ostatni raz tanczylem poloneza 6 lat temu na studniowce), dzieki siostrom muzycznym i calej Zielonej za wspolnie spedzony czas. 'Nie pozwol nam przespac poranka :) ' - pozdro dla Marcina i Grzeska oraz porzadkowych. Zielona najlepsza Grupa jest :) Tomek
Zielona NAJLEPSZA GRUPĄ JEST!!! Witajcie Zieloniutcy, ale szara ta warszafka bez Was i żadnych zaspiewów popularnych nie słychać ;( Na cześć ksiedza SZYMONA - HIPHIP,HURRRRAAAAA!!! Basia
Czołem Zielona WAPM!!!! Jestem już w domku, najedzona, wyspana i czysta co kilka dni temu zdawało mi się nierealne. Te 10 dni wykończyły mnie fizycznie, ale podbudowały duchowo. Mam nadzieję, że to wszystko nie wypali się jak po ostatniej pielgrzymce (no ale wtedy nie szłam z Zieloną i nie dostałam takiego zastrzyku wiary i nadziei). Na zakończenie składam na ręce wszystkich Zielonych obietnicę wierności jeżeli nie fizycznej to duchowej wspólnocie Zielonych Sióstr i Braci. wikiii
Pozdrawiam wszystkich Zielonych!!!. Dziękuje za wsparcie w trudnych chwilach. Będzie mi brakować przyśpiewów popularnych i porannych pobudek. "Las to las, zielony to las..." Olka
Kochani Zieloni! Dziękuję Wam za wspólne pielgrzymowanie. Szłam pierwszy raz i miałam raczej marne wyobrażenie o trudzie tej wędrówki, ale chociaż bolą nogi, nie żałuję ani chwili. Wierzę, że wszystko to, czego doświadczyłam przez te 10 dni, będzie dawać owoce przez całe moje życie. A jak Bóg da, to kto wie, może za rok zaśpiewam z Wami "Raz, dwa lewa..." kasia
Jak tam samopoczucie po pielgrzymce? Mi brakuje tego rannego wstawania tych pobudek. Michał
Było extra naprawde mi sie podobało, a najlepsze były zaśpiewy popularne. Mam nadzieje że ksiądz Szymon już na długo zostanie w Zielonej WAPM. marcus
Dziękujemy (podwójnie!) za wspólne pielgrzymowanie na Jasną Górę! :) W tym roku pierwszy raz szłyśmy z pielgrzymką warszawską. Wcześniej wędrowałyśmy w kolumnie siedleckej. Tamta grupa jednak nie śpiewała tak głośno i tak radośnie jak Zieloni ;) nie było też potańcówek na odpoczynkach... Dlatego tym serdeczniej dziękujemy Wam wszystkim za przesympatyczną atmosferę, za wspólne modlitwy, tańce i śpiew :) Księdzu Szymonowi składamy szczególne podziękowania za niezastąpione w kryzysowych sytuacjach zaśpiewy popularne ;) Pozdrawiamy wszystkich Zielonych z całego serca! Jak dobry Bóg nam pozwoli, to za rok (a nawet już niecały! ;) ) znów wyruszymy na pielgrzymi szlak w Zielonej :) Aga i Magda
Chlip chlip ;( Ssmutno troszkę.... ale będę dzielnie czekała przez cały rok, by znów móc się do Was uśmiechnąć i powiedzieć "dobrze że jesteś Bracie, Siostro" . DZIĘKUJĘ WAM ZA TEN WSPANIAŁY CZAS:************ Siostra Kasia:P
"Pielgrzymka da się lubić..." choć nogi bolą do tej pory to i tak za rok do Zielonej wrócimy. Pozdrowienia dla ks. przewodnika i ks. Anrzeja, braci Jesionków, Piotrka i Grzesia, Pitera, Wójka i Mariana, Doti, Agi i Ani, Wery, sióstr Agnieszki i Dorotki, współlokatorek stodoły oraz całej Zielonej. Nie zapominamy również o naszym drogim Lovelasku i jego bracie. ;) bardzo tęsknimy, do zobaczenia w pierwszą niedziele pażdziernika :) buuuziaki stonki, ogonówki, atomówki
XXV WAPM było dla mnie naprawde niezapomnianym przeżyciem tu należą się wielkie podziękowanie dla ks.Szymona [jest naprawde niesamowity] jak i dla wszystkich braci i sióstr z zielonej za wsparcie w trudnych chwilach [lotnisko - kto był ten wie], i cierpliwość przy budzeniu i łączeniu dla wszystkich porządkowych za współprace i wyrozumiałość medyków za opiekę [na szczęście w tym roku nie potrzebowałem jej wiele] grupie muzycznej za tworzenie niesamowitej atmosfery i ułatwianie pracy nam porządkowym. [oj tylu osobom chciałbym podziękować osobiscie co pewnie uczynie na najbliższym spotkaniu]. Specjalne podziękowanian dla Agrest. Na razie tyle moje najdroższe kochane Zielone żuczki robaczki do zobaczenia Piotrek "Pilot"
Pielgrzymka była wspaniałym przeżyciem i szkoda, że tak szybko minęła... Pozdrawiam ks. Szymona i ks. Andrzeja, służby medyczną i porządkową oraz wszystkich Zielonych WAPM!! Kasia
Już tęsknię za następną pielgrzymką!!! Szkoda, że te 10 dni tak szybko mija (może ktoś pomyśli o przedłużeniu pielgrzymki o parę dni ;) Monika ---- Pomyślałem i dwa lata temu podsunąłem ks. Rektorowi myśl przedłużenia trasy WAPM o odcinek Częstochowa - Kraków Łagiewniki... Andrzej Waśko SDS
Ogromniaste podziękowania dla wszystkich Zielonych za wspólne pielgrzymowanie, nawijki porządkowych, rozmowę z ks. Andrzejem, medytacje ks. Szymona, wspólne tańce, niesamowite śpiewy, opiekę medyczną i niepowtarzalny klimat!!! All the best for Mark, Nate, Keith and Tim. Hope to see you again... Monika
Było pięknie... dla mnie ta pielgrzymka była pod znakiem wiatru... wielkie podziekowania dla Przewodnika ks. Szymona, współbraci i sióstr za modlitwę, śpiew i atmosferę w grupie, za wspólne wstawanie, wychodzenie na szlak i trud, za mycie nawet w zimnej wodzie - która nie była tak zimna dzięki przyśpiewkom ;) i za entuzjazm... do zobaczenia jak najszybciej :) Piter
Witam wszystkich Zielonych!! W tym roku poszedłem z Zieloną WAPM po raz pierwszy (rok temu szedłem w seledynowej) i od teraz nie wyobrażam sobie pielgrzymowania w innej grupie :) było SUPER !! poznałem wspaniałych ludzi i wiele się od nich nauczyłem pozdrawiam wszystkich!! Michał
Wrocił moj Zielony opowiadał o radosciach,bólu i łzach. O ludziach spotkanych na drodze, o spowiedzi innej głebszej, oczyszczającej. Zazdroszcze mu, nie wiem czy kiedys bede mogła isć z wami, bardzo bym chciała. Pozdrawiam wszystkich zielonych. ania
Pielgrzymka była naprawde niesamowita... ten wspaniały klimat, ludzie i Ks. Szymon naprawde było wspaniale! Byłem pierwszy raz, ale juz wiem -musze isc w przyszłym roku nie wyobrazam sobie innej opcji!! Zielona najlepszą grupą jest!!!!! Kaaban
No nieźle sie zaroiło od Zielonych na stronie :) Nawet nie wiecie jak się cieszę, że mogłem z Wami iść chociaż kilka dni. Niesamowicie się z Wami pielgrzymuje!!! A teraz równie wspaniale czyta się Wasze wpisy tutaj. Zielona żyje :D Grzes P
Wracamy do pól malowanych... zapachu swieżego siana... rozwieszonych we wschodzącym słońcu pajęczych sieci.... mgły nad sadami... bocianów tańczących walca na wietrze...tam gdzie Boga można zobaczyć najwyraźniej... i Jego Piękno... okropna mamusia cudownej córeczki
Przyłączam się do akcji pt."cywilizacji mówimy nie!", a jako piosenkę przewodnią (bo wymyśloną przez naszego niesamowitego Przewodnika ks. Szymona) proponuję -> LAS TO LAS! ... I wszystko jasne :D Grzes P
Cywilizacji mowimy nie! cudowna corka cudownej mamusi
W tym roku szła moja mama z siostrą, ale za rok chyba się wybiorę jak będzie taka możliwość. A co do mszy na zakończenie to cos wspaniałego :) Kuba
...i ja tez doszłam, a teraz dojechałam szczęśliwie do domu dzięki Kasi i Piterowi(szalony kieroffffca..ufff). Doti pluszcze się w łazience, a ja nad klawiaturą i przed monitorem, coz...kazdy ma jakis nałóg...a niektórzy wiele ;) ...Pozdrawiam wszystkich Zielonych....dzieki za kilka dni oderwanych od rzeczywistosci, ale pozwalajacych w niej wytrwac przez cały rok.A! ciesze sie, ze wypłyneliśmy na głębię z zielonymi Żaglami :-) ..na wietrze prezentowały się imponująco... buziaki. Aga Łamaga sxerowana
Ha!! Wróciłam!! Ale było cudownie, świetnie, bajecznie, wesoło, wzruszająco... Po raz pierwszy szłam z Wami i powiem jedno: za rok jak Pan Bóg da, to się wybieram znowu Cieszę się, że Piter i Grzesiu dojechaliście do nas!! Pozdrawiam was mocno Anusia
Wielkie dzięki Bogu i Zielonym za tegoroczną, jubileuszową WAPM 2005 r. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy tworzyli w tym roku naszą pielgrzymkową wspólnotę; tym na trasie i tym, którzy pielgrzymowali z nami duchowo przez pamięć, życzliwość i modlitwę. Niech Bóg wynagrodzi WAM pielgrzymi trud i obdarzy wszystkich WAS swoim pokojem i błogosławieństwem. Za każdy uśmiech, dobre słowo, gest życzliwości, cenne uwagi i sugestie jestem WAM bardzo wdzięczny. Zielona to wspaniała wspólnota ludzi zmierzających ku pełni życia z Janem Pawłem II. Każdemu z WAS, kochani Zieloni składam podziękowanie i zapewnienie o pamięci w modlitwie. Ufam, że Maryja pomoże nam realizować owoce naszego pielgrzymiego trudu. Ks. Andrzejowi Waśko SDS i br. Henrykowi Szostakowi SDS za trud posługi duchowej i pomoc w kroczeniu ku pełni życia składam stokrotne Bóg zapłać!!! Każdego i każdą z WAS proszę o modlitwę w intencji Zielonej Wspólnoty - wspierajmy się wzajemnie. Niech WAM wszystkim Bóg błogosławi!!! Ks. Szymon Szepietowski SDS - Przewodnik 2005-08-14Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Zmieniony ( 25.05.2010. )
|
|
|
|
Wiadomości KAI |
, , -->>
" target="_blank">
, , -->>
, , -->>
, , -->>
, , -->>
" target="_blank">
, , -->>
, , -->>
, , -->>
, , -->>
|
|
| 3 Września 2010 | | Piątek | Imieniny obchodzą: Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona | |
|
|
'Veni, vidi, Deus vincit' |
Robaczki moje kochane bede strasznie tesknil za wami przez caly dluuuugi rok bylo cudownie jak zawsze ale nigdy nie jest tak samo. Szkoda ze to tylko 10 dni musimy chyba Zielona gdzies na Hel przeniesc albo jak bo tak to straszni szybko wszystko mija. Przepraszam wszyskich których czyms urazilem którym sie naprzykrzalem (mysli kieruje glównie w strone ogonów i nocnych gadul) Jeszcze raz wszystkim dziekuje za cierpliwosc za wytrwalosc za noszenie kabelka tub znaczka naszych skrzydel. I szczególnie do tych którzy mimo trudu niejednokrotnie bólu potrafili sie usmiechnac szczerze i z glebi swojego Zzielonego serducha Piastuff Dzielnica |
|
|
ks. Franciszek Jordan: |
Nastawaj - w porę lub nie w porę - karć - upominaj - wykaż błąd z całą cierpliwością i mądrością.
Z ‘Dziennika Duchowego’ Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918), Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek |
|
|